• DROGA SKORPIONA

Mosina: miejsce kaźni i studnia Napoleona

Aktualizacja: sty 24

Jakiś czas temu praktykowałem swój mały rytuał, a mianowicie włączałem ulubioną stronę z atrakcjami w Polsce, wybierałem jeden cel, a następnie jechałem w to miejsce. Po dość długim czasie postanowiłem, że wrócę do tego zwyczaju, a efektem jest post, który właśnie czytasz.


Zdecydowałem się na niewielką miejscowość, która leży nieopodal Poznania. Mimo niedużych rozmiarów, Mosina skrywa wiele ciekawych historii, niektóre z nich bardzo mrocznych, inne budzą wyobraźnie i owiane są tajemnicą. Właśnie taka mieszanka zostanie tutaj zaprezentowana.


Sama miejscowość ma swoje korzenie już w XIII wieku, kiedy to, jeszcze jako wioska, została wspomniana w źródłach historycznych. Następnie Mosina była świadkiem licznych doświadczeń Polski, takich jak na przykład wojna ze Szwecją, dostanie się pod panowanie Prus podczas II rozbioru, a także hitlerowska okupacja. Z tym ostatnim wydarzeniem ma związek nasz początkowy postój dzisiejszej wyprawy.


Miejsce kaźni



Samo miejsce kaźni jest oddalone od centrum miasta i znajduje się w pobliskim bogulińskim lesie, w kierunku Śremu. Wąska ścieżka wokół drzew, jakby nieuchronnie kierowała nas do tego wyjątkowego miejsca. Po kilku minutach powolnej drogi zatrzymuję się w punkcie postoju. Pierwsze, co mnie uderza, to cisza. Głęboka, martwa cisza, jak gdyby ten kawałek ziemi nigdy nie zetknął się z ludźmi, co niestety jest bardzo różne od rzeczywistości. Z boku stoją ławki oraz stoły, które mają służyć podróżnym do zaznania chwili wytchnienia. I gdy już wydaje Ci się, że to miejsce jest idealne na niedzielny spacer, dostrzegasz mogiły i tablicę pamiątkową, na której czytam słowa:


Źródło: Instytut Pamięci Narodowej, Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu

"W dniu 10 czerwca 1941 r. do Zakładu w Śremie w godzinach rannych przyjechało z Poznania Sonderkommando. Jeden z samochodów był szczelnie obity. Jak ustalono- był to samochód gazownia, w którym zagazowywano wprowadzone tam osoby. Po załadowaniu do w/w samochodu wyznaczonych pacjentów, zamykano drzwi i podłączano przewód spalinowy do wnętrza. Następnie cały konwój ruszył w kierunku lasu Bogulin. Po dojechaniu na miejsce członkowie Sonderkommanda wykopali dół, następnie otworzona drzwi samochodu z zagazowanymi pacjentami. Wyciągnięto ich ciała, pozbawiając ich ubrań i ewentualnych ozdób. Potem wrzucono nagie ciała do mogiły, zasypano ją i zamaskowano. W dniu następnym tak samo zamordowano kolejnych pacjentów ze Śremu. 12 czerwca 1941 roku w ten sam sposób zamordowano pacjentów, których przetransportowano tu z Gostynina. Dzięki staraniom pracowników w/w zakładów wykonane zostały listy pacjentów, którzy zostali wywiezieni w ramach przeprowadzonej w dniach 10-12.06.1941 r. akcji."


Mogiły leżą od siebie w odległości kilku metrów, a na końcu drogi znajduje się wielki krzyż oraz głaz upamiętniający ofiar tych strasznych wydarzeń. Czuć tutaj dziwnie spokojną atmosferę oraz ciężar tej ciszy, która krzyczy do nas, że stało się tutaj coś bardzo złego. Wchodzę na ścieżkę i powoli kieruję się w stronę auta.



Studnia Napoleona

Kolejne miejsce zaplanowane na dzisiejszą wycieczkę ma zdecydowanie bardziej pozytywny wydźwięk i wiąże się z pewną legendą. Kieruję się z powrotem do centrum miasta, a następnie wjeżdżam na parking Wielkopolskiego Parku Narodowego, na którego terenie wspomniana studnia się znajduje. Jest to idealne miejsce na weekendowy letni wypad (zwłaszcza całą rodziną), ponieważ znajdziemy tu zadaszone wiaty, drewniane ławy oraz stoliki i bardzo ciekawą ścieżkę dydaktyczną, a nawet wyznaczone miejsce na ognisko.



Schodząc z parkingu, natrafiamy na głaz Zamoyskiego, a od tego miejsca nasz cel jest w zasięgu kilku minut. Według różnych źródeł Napoleon mógł znajdować się na terenie Mosiny aż trzykrotnie- podczas inwentaryzacji, maszerując na Moskwę i wracając do Paryża z przegranego starcia. Warto wspomnieć, że sama studnia doczekała się swojej piosenki oraz ciekawej legendy:


Źródło legendy: www.polskieszlaki.pl

" Jak mówi legenda, zdarzyło się, że kiedyś tą drogą do Poznania przejeżdżał orszak z Napoleonem. Zatrzymali się tu na chwilę i adiutant podał Napoleonowi do obmycia wodę z pobliskiego źródełka. Ku ogólnemu zdziwieniu, pomiędzy palcami cesarza pojawiły się bąbelki powietrza. Postanowił więc napić się tej wody, która mu wielce zasmakowała i przywiodła na myśl francuski szampan. Napoleon polecił więc częściej podawać sobie tę wodę ze źródełka.

Do dziś podobno raz do roku w tej studzience pojawia się właśnie taka woda z bąbelkami, ale mogą ją tylko wypić ludzie z czystym sercem i sumieniem."


Sama studnia jest ładnie zadaszona i znajduje się w bardzo malowniczym punkcie. Warto wybrać się tutaj, zwłaszcza podczas sprzyjających warunków, aby poczuć naturę oraz ducha historii.



Zapraszam również do obejrzenia wersji wideo z mojej wyprawy: https://www.youtube.com/watch?v=IGn3_0dvKG4&t=14s

0 wyświetlenia
  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube

Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci informacji o nowościach, promocjach, produktach i usługach Drogi Skorpiona. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności oraz Regulaminie.

©2020 by Droga Skorpiona

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now